Darmowy​ ​Program​ ​PIT​ ​dostarcza​ ​Instytut​ ​Wsparcia Organizacji​ ​Pozarządowych​ ​w​ ​ramach​ ​projektu​ ​PITax.pl​ ​dla​ ​OPP.

KRS

EVS Estonia: przygodę czas zacząć

5.04.2013, EVS (Wolontariat Europejski)

Karolina Kwinta i Radek Jakubiak opowiadają, jak zaczęła się ich przygoda z EVS-em w Estonii, na który wyjechali za naszym pośrednictwem.

Doba w autobusie
Do Tallina przyjechaliśmy 4 marca po 23-godzinnej podróży autobusem z Wrocławia. Autokar miał półgodzinne opóźnienie, więc byliśmy lekko podenerwowani, czekając na niego. W końcu zajęliśmy nasze miejsca i tak rozpoczął się kolejny rozdział naszego życia – EVS w Estonii. Oboje lubimy podróżować po świecie, lecz nigdy nie byliśmy w tej części Europy.

Początek pracy
Z dworca autobusowego w Tallinie odebrała nas szefowa naszej organizacji goszczącej Elen Brandmeister i nasza mentor Maarja Vilu. Miejscem naszego zamieszkania okazał się przyjemny hostelik tuż obok Kościoła Świętego Ducha na Starym Mieście. Po 12 godzinach snu wyruszyliśmy na pierwsze zwiedzanie miasta. To, co ujrzeliśmy, zaparło nam dech w piersiach – przepiękne, romantyczne kamieniczki tuż obok naszego miejsca zamieszkania.
O godzinie 13 umówiliśmy się z Elen na pierwsze spotkanie zapoznawcze. Wybraliśmy się do baru naleśnikowego „Kompressor”. Po zjedzonym obiedzie omówiliśmy szczegóły naszej współpracy i zakres działania.

Przez następne dwa tygodnie wdrażaliśmy się w funkcjonowanie biura oraz dostaliśmy pierwsze zadania. Zaplanowaliśmy spotkania z innymi wolontariuszami EVS w przedszkolach, aby poznać szczegóły ich pracy. Do obowiązków Radka należało m.in. zarządzanie stroną internetową organizacji oraz przygotowywanie i wysyłanie cotygodniowego newslettera. Ja natomiast byłam odpowiedzialna za bezpośredni kontakt z wolontariuszami oraz udzielaniem informacji i prowadzenie zapisów na kurs artystyczny we Francji.

Kopytka na deser
Spędziliśmy również 4 dni w Centrum Młodzieży w Põltsamaa, gdzie zorganizowaliśmy lekcję gotowania kopytek dla dzieci. Nagrodą za aktywność były łódeczki z owocową galaretką. Co było dla nas zaskoczeniem, młode Estonki potraktowały nasze kopytka jako deser i zjadały je z miodem oraz czekoladą. Nam również bardzo to rozwiązanie przypadło do gustu. Poza zajęciami z dziećmi mieliśmy okazję wzięcia udziału w spotkaniu dla lokalnych bezrobotnych, podczas którego opowiadaliśmy o szczegółach związanych z naszym projektem EVS, odpowiadaliśmy również na pytania o sytuację ekonomiczną Polski oraz o różnice między naszym krajem a Estonią.

Spacer po morzu
Po pierwszych tygodniach spędzonych w Eesti (czyli w Estonii) jesteśmy zachwyceni, bardzo nam się tutaj podoba. Mimo trzymającego mrozu i śniegu staramy się poznawać stolicę oraz okolice. Miejscem, które ostatnio zwiedziliśmy, jest Pałac Kadriorg – letnia rezydencja Piotra I Wielkiego. Niedaleko od tego budynku znajduje się pomnik Rusałki, upamiętniający zatonięcie okrętu wojennego „Rusałka” w 1893 roku ze 177 rosyjskimi marynarzami na pokładzie. Niedaleko pomnika znajduje się plaża. Mieliśmy niepowtarzalną okazję chodzić po zamarzniętym morzu. Było to bardzo ciekawe uczucie! Cieszymy się, że tutaj jesteśmy i czujemy się tutaj jak w domu.

Zgłoś uwagę do strony

Ta strona używa plików Cookies. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na ich używanie. Czytaj więcej »
Zamknij